Przybywam z recenzją naszego nowego, konkursowego nabytku- golarka Dreame T3. Jako kobieta (bez brody) nie jestem najlepszą opcją do testowania, jednak golarka znalazła swoje zastosowanie u najukochańszej osoby w moim życiu- u mojego taty :)
Na sam początek chcę zwrócić uwagę na stylowy design opakowania- czarne, matowe pudełeczko to istna klasyka stylu i gustu. Spodoba się każdemu, nawet najbardziej wybrednemu koneserowi sztuki opakowań.
W środku czeka na nas golarka, zestaw końcówek w etui oraz instrukcja obsługi. Nie wiem jak wy, ale ja zawsze czytam instrukcję. Poprawne korzystanie ze sprzętu gwarantuje nam jego żywotność i możliwość użytkowania.
Końcówek jest naprawdę sporo- można stylizować zarost według własnych upodobań i potrzeb.
Testowałam też czas pracy maszynki- w porównaniu do innych na rynku naprawdę długo trzyma. Ładuje się też szybko- mniej więcej 2 godziny.
Tata był zachwycony z nowego nabytku- od razu zabrał się za użycie i sprawdzenie jej możliwości. Sam potem się chwalił, że nigdy nie miał tak dobrze przyciętego zarostu, czym jest zachwycony.
Uważam, że ten sprzęt jest idealnym rozwiązaniem dla mężczyzn- jest dokładna, lekka, ma wiele opcji stylizacji brody i jest łatwa w czyszczeniu i użytkowaniu. No i zachwyci kobiece oko w stylowym opakowaniu ;)
Jedyne z czego jestem niezadowolona, to forma filmu- mój telefon zaczął się buntować, chyba z zazdrości o możliwości nowego sprzętu, więc jakość filmu jest słaba w porównaniu do mocnego działania maszynki ;)
Załącznik:
Musisz się zalogować, aby pobrać lub wyświetlić załączniki. Nie masz konta?